14 ? 16 grudnia 2007 r. - wycieczka studyjna do Niemiec

W dniach 14 - 16 grudnia 2007 r.
mieszkańcy Podgórek wraz z beneficjentami z innych wiosek tematycznych odbyli
podróż studyjną szlakiem wiejskich inicjatyw w Północnych Niemczech.
Po przyjeździe i zakwaterowaniu w
hotelu Horizont niedaleko Neubrandenburga pojechaliśmy zwiedzać wieś Woggersin,
po której oprowadził nas burmistrz Manfred Peters. Zwiedzanie zaczęliśmy od
spichlerza przerobionego na ośrodek rozwoju wsi. W spichlerzu urządzane są
kilka razy do roku targi i wystawy, na których prezentowane są i sprzedawane
wyroby z regionu, między innymi doskonałe likiery ziołowe z Woggersin. Jest w
nim sklep z wyrobami artystycznymi z regionu.
Spichlerz służy także jako
miejsce spotkań mieszkańców wsi. Organizowane są w nim koncerty, wystawy i
zabawy. Wynajmowany jest też na wesela, urodziny i imprezy organizowane przez
firmy dla swoich pracowników.
Ze spichlerza poszliśmy do remizy
strażackiej, obejrzeliśmy wóz strażacki i wyposażenie remizy. Następnym punktem
była wiejska restauracja urządzona w dawnej kuźni. Atrakcją restauracji jest
kręgielnia na dwa tory.
Na zakończenie naszej wizyty
objechaliśmy całą wieś. W trakcie tego objazdu burmistrz Peters opowiadał o
przykładach aktywizacji mieszkańców wsi i projektach odnowy wsi realizowanych
przez stowarzyszenie ?Kultur- und
Wirtschaftszentrum e.V.
Po zwiedzeniu wsi Woggersin
pojechaliśmy do Neubrandenburga miasta partnerskiego Koszalina, żeby zobaczyć,
jak wygląda tam jarmark przedświąteczny, co się na nim pokazuje i co sprzedaje.
W kolejnym dniu zwiedzaliśmy
stary młyn we wsi Ziddorf. Jest on obecnie przerobiony na muzeum młynarstwa i
wsi. We młynie działa także pracownia ceramiczna z galerią i klub wiejski.
Z Ziddorf pojechaliśmy do wsi
Gross Giessen. W tej wsi liczącej około 60 mieszkańców założono, jeden z
niewielu w świecie i pierwszy w Niemczech, książkowy hotel, wzorowany na
walijskiej wiosce książek Hay-on-Wye. Założyła go i prowadzi pani Kornelia
Weiß. Do hotelu przyjeżdża się na spotkania tematyczne z książkami i dobre
jedzenie. Prowadzone są tutaj kursy dla ludzi biznesu z całych Niemiec. Ich
uczestnicy przeżywają różne przygody z książką w tle, np. leśne wyprawy w
poszukiwaniu książek. Przy hotelu działa stodoła książek. Zgromadzono w niej
300 000 książek. Można do niej wejść i wybrać coś dla siebie. Zasada
pozyskiwania książek jest prosta - za jedną wybraną książkę należy zostawić
dwie przywiezione ze sobą. Kolejnym pomysłem założycielki książkowego hotelu
jest przekształcenie Gross Giessen w wioskę tematyczną.
Po obiedzie w Gross Giessen
udaliśmy się do wsi Tellow. Tematem przewodnim specjalizacji tej wsi są zajęcia
związane z postacią i dziełem geografa i ekonomisty Johanna Heinricha von
Thünen. We wsi prezentowane są przykłady wykorzystania dawnych budynków
folwarcznych do nowych celów, w tym szczególnie do celów edukacyjnych. Podczas
pobytu w Tellow mieliśmy okazję wziąć udział w festynie adwentowym
zorganizowanym w dużej stodole. Zwiedzaliśmy też dawny dom robotników rolnych
przerobiony na miejsce zajęć dla dzieci. W domu tym można jednocześnie przyjąć
grupę około 30 dzieci. Wielkie zainteresowanie uczestników naszego wyjazdu
wzbudziły nietypowe warunki noclegowe: jedna duża sypialnia urządzona na
strychu, w której śpi się na słomie.
Kolejną miejscowością na trasie
naszej podróży była wieś Basedow. Zwiedzaliśmy w niej starą owczarnię, w której
przy niewielkich nakładach urządzono kawiarnię. Jej właścicielka powiedziała
nam: ?Do Basedow przyjeżdża wielu turystów. Nie było tu miejsca, w którym by
się mogli ogrzać i czegoś napić. Nie było też publicznych toalet. Dlatego
postanowiłam przerobić pustą owczarnię na kawiarnię z toaletami i straganem, na
którym sprzedaje się wyroby rękodzieła z regionu?.
W niedzielę zaraz po śniadaniu
pojechaliśmy do wsi Golm. Zwiedzaliśmy tam pracownię artystyczną założoną w
dawnej obórce, w której od maja do października prowadzone są zajęcia z
malarstwa, rzeźby, ceramiki i wyrobu filcu.
Na koniec naszego pobytu w
Niemczech zwiedziliśmy wieś Schwichtenberg. Burmistrz gminy Galenbeck, na
terenie której leży Schwichtenberg, pan Dietrich Daedelow, prezentował nam
przykłady licznych projektów zrealizowanych we wsi. Największe wrażenie na
uczestnikach wyjazdu zrobił olbrzymi Geopark. Rozciąga się on na powierzchni 20 hektarów i
prezentuje kamienie sprowadzone do tej okolicy przez ostatni lodowiec. Można w
nim zobaczyć 2100
kamieni, wśród nich głazy o wadze 26 ton, i zapoznać się
z różnymi aspektami geologii i historii regionu. Kamienie pokazywane są na
różne sposoby, np. w formie labiryntu, replik grobowców megalitycznych, zegara
słonecznego, wbudowane w replikę średniowiecznej wieży obronnej. Obok Geoparku
we wsi utworzono muzeum wsi i muzeum kolejki wąskotorowej.
Uczestnicy wycieczki wrócili pełni
wrażeń i nowych pomysłów.